25 stycznia 2014

61. Niespodzianka. | Kathy OSTATNI ROZDZIAŁ

Rozdział dedykuje z pewnością Nice, dzięki której powstało to opowiadanie. Dziękuję jej, że do mnie napisała, miała tyle utalentowanych osób do wyboru! Chyba od tego czasu nie byłam już zwykłą fanką tylko kimś więcej - Directioner. 
Dziękuję też osobie, która kryje się pod nickiem Niall Horan za to, że nigdy nie pozwoliłaby mi się poddać.
Również niewidzialnapoziomka. zasługuje na wielkie dziękuję, za szczery komentarz. W jednym z pierwszych rozdziałów, które najbanalniej szukałam 'wytknęłaś' mi, że nie było idealnie. Za co ci dziękuję, bo sama nie potrafiłabym napisać, że mi się coś nie podoba. No cóż, jestem sobą. :))
Na koniec dziękuję WAM - wszystkim, którzy czytają tego bloga. Za prawie 69.000 wyświetleń, dobijemy tylu? haha, 37 obserwatorów, 586 opublikowanych komentarzy, że nie tylko osoby z Polski to czytają, ale także z Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Rosji, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, Kenii, Francji, Holandii oraz Norwegii :)) Ogólnie 
DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO
I mam nadzieję, że wielu was, a może i wszystkim przypadnie do gustu nasze wspólne, nowe opowiadanie:



Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że Niall ma kołdrę zaciągniętą aż na czubek głowy. Westchnęłam i zaczęłam go odkrywać, aż zauważyłam, że para oczu wpatruje się we mnie. Wystraszona odsunęłam się zabierając rękę i spojrzałam gwałtownie w sufit. Mój wzrok wrócił na blondyna i uśmiechnęłam się do niego. Pokręciłam głową i położyłam się na plecach, nie patrzyłam na niego, ale widziałam te cudowne iskierki w jego oczach, które zawsze towarzyszą śmiechowi oplatającym moje uszy. Po chwili znalazł się nade mną.
-Ninja.-Stwierdziłam z rozbawieniem.
-Twój ninja.-Poprawił mnie i pocałował przedłużając każdy ruch. Wsunęłam swoją dłoń pod jego i splotłam nasze palce.-Czy pani ninja ma ochotę na ninja śniadanie?
-Nie, pani ninja ma ochotę na całusa od pana ninja, a potem na wspólny prysznic.-Uśmiechnęłam się. Chłopak przywarł do moich ust co jakiś czas przygryzając moją wargę. Wsunął wolną rękę pod plecy i podniósł mnie praktycznie zmuszając do oplecenia jego pasa. Położyłam rękę na jego karku, kurczowo się go chwyciłam gdy mnie podnosił.
-Tylko tu nie mam własnej łazienki, może być zajęta.
-O to bym się nie martwiła.-Uśmiechnęłam się.-Potrzebuję tylko koszulki, bo nie będę paradować tam w bieliźnie.
-Nie, nie, nie, ty jesteś moja i tylko moja. Dla mnie jest to piękne ciało i piękna osobowość.-Wziął swój sweter i przełożył mi przez głowę.
-To grube ciało.-Mruknęłam zatopiona w jego ubraniu.
-Nie grube; piękne, idealne, cudowne, silne, śliczne, doskonałe, ponętne, wdzięczne, rozkoszne, zachwycające, pociągające, czarujące i dla mnie.-Co słowo pozostawiał na mojej szyi mokry ślad, przez co nawet nie umiałam zaprzeczyć.-Jeśli jeszcze raz usłyszę, że masz grube ciało to siłą cie postawie na mojej wadze. Zachichotałam.
-Jestem gruba.-Pokręcił głową i ostawił mnie na ziemie. Wyszedł, a ja usiadłam na łóżku. Po kilku minutach wrócił, odstawił wagę na panele. Zanim zdążyłam na nią spojrzeć moje stopy oderwały się od podłogi. Poczułam szklaną powierzchnie, nie chciałam patrzeć na dół, jednak się przemogłam. Przeczytałam napis 'You're perfect!' I ze śmiechem podniosłam wzrok na rozpromienionego Irlandczyka.-Głupek.-Wyszczerzyłam się.

-Waga nie kłamie.-Pokazał mi język i chwycił moją dłoń. Poprowadził mnie do łazienki. Nadzy wzięliśmy prysznic. Wróciłam do pokoju, ubrałam się, uczesałam i pomalowałam. Zeszłam na dół, w salonie mój ukochany zabawiał Theo, nie mogę się doczekać jak zobaczy część swojego prezentu ode mnie. Spojrzałam na małe pudełeczko wyróżniające się swoją wielkością i kolorem, ginęło wśród reszty prezentów. Mam nadzieję, że nie zostanie pominięte. Przechodząc obok niego zostawiłam czerwony ślad na jego policzku, nogi poprowadziły mnie do kuchni. Zastałam tam kobietę, którą na żywo widziałam pierwszy raz w życiu.

-Dzień dobry.-Uśmiechnęłam się, pani odskoczyła i przeprażona spojrzała na mnie. Teraz ją poznałam.-Przepraszam pani Mauro, nie chciałam cie wystraszyć. 
-Cześć, ty pewnie jesteś Kathy.-Wytarła dłonie o fartuch, podała mi prawą, a ja ją uścisnęłam.-Niall mi wiele o tobie opowiadał. Temat Irlandii i zespołu schodził na bok, ciągle nawijał o tobie. Czuję się jakbym znała cię od zawsze. 
-Mi także wiele o pani opowiadał, buzia mu się nie zamykała.-Zachichotałam na myśl wieczorów, które przeleżeliśmy w łóżku, on pół siedząc wsparty o ramę, ja leżałam z głową na jego torsie, oprócz opowiadania sobie dnia mówił o jego mamie. Cieszyło mnie to, o Claudii i Agnes wiedział wiele, a o prawdziwych rodzicach nawet nie miałam co mówić. 
-Proszę, nie mów do mnie pani, czuję się staro. Może mówmy sobie po imieniu, jeśli ci to nie przeszkadza.
-Oczywiście, że nie będzie mi to przeszkadzało. Pomóc w czymś może?
-Nie trzeba, dam radę.
-W dwójkę pójdzie szybciej.
-Wiesz, możesz mi jednak pomóc. Usiądź kochana.
-Przecież tak to nijak pomogę.-Zaprotestowałam.
-Idź do Nialla, ma wolne, niedługo wróci do pracy, będzie wracał późno, albo pojedzie w trasę. Wiem jaka to jest tęsknota.
-To może pani usiądzie i nacieszy się synem, a ja coś przygotuje? 
-Nie, nie, nie. Nic nie przebije smaku matki.
-Nie wiem czy mogę się z panią zgodzić, nigdy nie jadłam niczego przygotowanego przez prawdziwą mamę, ale dania Agnes są nie do pobicia.
-Jeszcze zmienisz zdanie.-Obie się zaśmiałyśmy. Wtedy do pomieszczenia wszedł blondyn.
-Przepraszam mamo, ale porywam ci przyszłą synową.-Pocałował ją w policzek, rozczulające. Jego dłoń kierowała się w stronę garnka, ale po chwili dostał drewnianą łyżką.-Ała, mamo.-Jęknął.-Chce spróbować. 
-Nie ma podjadania.
-Proszę, powiem ci czy dobre.-Zaskomlał.
-Jest dobre i ja to wiem. Idź i ciesz się młodością ze swoją dziewczyną.-Skwitowała, a chłopak westchnął.
-Przyszłą żoną.-Wyszczerzył się do nas.-Kochanie, mogę prosić?-Nadstawił ramię kłaniając się jak książę. Z powagą ujęłam jego rękę. Uśmiechnął się głupio, a ja się roześmiałam. Wyprowadził mnie do salonu i posadził na kanapie. Wziął malutkiego Horana na ręce i podał mi go.-Słodki co nie?-Chwyciłam pewnie malca.
-O jejku, chyba się zakochałam.-Wpatrywałam się w jego oczka.
-Ej, a ja?-Wydął wargę.
-Oh, jest taki podobny, że można was pomylić. Chociaż... on jest chyba mniej dziecinny.-Zachichotałam.
-No nie. Ja się tak nie bawię.-Nadstawił policzek.
-Ale za to ty seksowniejszy i mój.-Pozostawiłam na jego skórze ślad moich ust, po chwili jego twarz odwróciła się i wargi odnalazły moje. Całował mnie głaszcząc po policzku, odsunął się chwilę po tym jak Theo zaczął płakać.
-Daj mi go, przestanie.
-Poradziłabym sobie, ale trzymaj.-Podałam mu go, po tym jak bezskutecznie próbował go rozbawić, wzięłam go z powrotem.-Jest głodny.-Szepnęłam po chwili.
-Skąd to wiesz?-Popatrzył się na mnie zdezorientowany.
-Jestem kobietą.

~*~
Muzyka
Wokół walały się ozdobne papiery, Greg zakładał Denise naszyjnik, który dostała od nas. Sięgnęłam po mój prezent i podałam go Niallowi.
-To tylko część, w domu czeka na ciebie reszta.-Uśmiechnęłam się.
-Dziękuję.-Ostrożnie otworzył pudełeczko. Zajrzał do środka i następnie na mnie, kiwnęłam głową. Na jego ustach pojawił się wielki uśmiech. Odłożył prezent i mnie podniósł.
-Nawet nie wiesz jaki jestem szczęśliwy.-Okręcił się dokoła swojej osi całując mnie.-Kocham cię, tak bardzo cię kocham.-Rodzina patrzyła na nas zdezorientowana. Blondyn klęknął przede mną i podwinął sweter. Delikatnie pocałował mój brzuch. Denise spojrzała do środka i uśmiechnęła się.-Obiecuje, będę najlepszym ojcem na świecie.-Wstał i mnie przytulił.-Siedzi tam mała Julie.
-Nie, to będzie chłopiec.-Zaprzeczyłam.
-Nie, ja czuję, że to będzie Julie.
-Julie będzie druga, pierwszy będzie chłopiec.-Zachichotałam, w tym momencie byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Miałam przy sobie kochającego chłopaka, za kilka miesięcy nasza rodzina się powiększy, problemy z Zaynem zniknęły. Moje życie jest teraz idealne.

16 komentarzy:

  1. Wspaniały rozdział.
    Szkoda, że Twój ostatni bo zżyłam się z tą historią.

    Pozdrawiam <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z osobą powyżej. Rozdział super i wgl nie mam słów.
    Szkoda że już nie napiszę czekam nn i życzę weny :'( może kiedyś jeszcze ujrzę tu next tego opowiadania :)
    ~Edyta

    OdpowiedzUsuń
  3. <3
    Szkoda ze to koniec.. z checia czytalabym dalej wasze opowiadania.. Jestescie z Nika genialne *o* | Dobrze ze piszcecie nowe opowiadanie, bo nie miala bym czego czytac.. to znaczy pewnie powrocilabym do poczatkow tego bloga, ale wiesz.. to nie to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czytałam to wszystko do 2 w nocy, a potem do szkoły nie wyspana byłam xd

      Usuń
  4. Dziękuje za dedykacje chociaż ja nic takiego nie zrobiłam. Szkoda że koniec opowiadania ale będę czekać na wasze kolejne bo to było mega <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ccccccccccuuuuuuuuuuuuuuuuddny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Damdaradam.... Nominowałam Cię do Liebster Award. Zapraszam po pytanka do mnie.:)

    http://1d-she-diary-beautiful-butterfly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. CUDO *o*
    -
    http://you-and-i-fanfiction.blogspot.com/
    -
    Pozdrawiam! Xx
    / Haz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś nominowana do Libster Award
    wszystko jest w tym http://sad-beautiful-life.blogspot.com/ blogu :) gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No więc zostałaś wytypowana, a teraz musisz wybrać maksymalnie 2 kategorie, do jakich zalicza się Twój blog (romans, fantasy itp., wszystko u mnie na blogu. Zostanie wtedy dodany na listę, kazda osoba z mojego blogu go zobaczy, i zyskasz więcej czytelników... Pozdrawiam :3
    Wszystko tutaj:
    http://ihateyouharry.blogspot.com/p/blog-page_18.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc tak, musisz skomentować 2 rozdziały mojego FF, następnie zapisujesz się na moim blogu do "Listy Polish Directioners", a później pod stroną "Coś do poczytania...", zostawiasz komentarz z adresem swojego bloga oraz dopiskiem, który z chłopaków jest jego głównym bohaterem :) Musisz wybrać MAKSYMALNIE DWIE kategorie do których zalicza się Twój blog (tzn. romans, thiller itp.) Wszystkie osoby odwiedzające mojego bloga zobaczą odnośnik do Twojego FF, no i zyskasz więcej czytelników ^^ Pozdrawiam :3

      Usuń
  10. A co z Sophie i Harrym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni rozdział o Sophie i Harrym był rozdziałem 60 ;>

      Usuń
  11. Twój blog został nominowany do Bloga Miesiąca:Luty. Wszystkie informacje na temat całego konkursu możesz znaleźć na naszej stronie.
    Życzymy Powodzenia:)
    http://spis1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. w jeden dzień przeczytałam wszystkie rozdziały! no po prostu genialne opowiadanie! gratuluje talentu literackiego ;) brawo dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń