26 sierpnia 2013

46. Przespałeś się z dziewczyną przyjaciela! |Sophie


Wywlekłam się z łóżka i zeszłam na dół. Dzisiaj wyglądam jak jakiś zombie. Nie dość że siedziałam do późna z Tomlinsonem, to jeszcze resztę nocy przepłakałam. Louis zrobił śniadanie. Usiadałam obok niego przy stole.
- Jakoś nie mam apetytu.- odezwałam się.
- Chociaż napij się ciepłej herbaty.- posłuchałam chłopaka i wypiłam kubek ciepłego napoju.
- Dlaczego Harry taki jest, co?- wpatrywałam się w ścianę. Louis długo się nie odzywał. Gdy na niego spojrzałam wreszcie zaczął mówić.
- To mój przyjaciel, ale czasami go nie rozumiem.- Lou chciał coś jeszcze powiedzieć, ale zadzwonił dzwonek do drzwi. z niechęcią wstałam i poszłam otworzyć drzwi. Chwyciłam klamkę, a następnie otwarłam drzwi. Przed moją osobą stał Harry.
- Chcesz mnie jeszcze bardziej dobić?- spytałam z pretensjami.
- Przyszedłem pogadać.- uchyliłam szerzej drzwi żeby mógł wejść do środka. Chłopak wszedł i stanął naprzeciwko mnie. W tym samym momencie do salonu wszedł Louis. Kompletnie o nim zapomniałam. Harry zdezorientowany spojrzał na mnie a następnie na Louisa.- Co ty…?- urwał w połowie.- Ty się nazywasz przyjacielem?!- krzyknął wściekły Styles.- Cały czas próbujesz odebrać mi dziewczynę.- Harry zbliżył się do Louisa. Stali twarzą w twarz.- Nienawidzę cię.
- Zobacz co ty z nią robisz idioto! Ona cię kocha, a ty co wczoraj zrobiłeś?! Zniszczyłeś wszystko! Jak mogłeś w ogóle pomyśleć że ona jest z tobą dla sławy! Nie zasługujesz na nią!
- Jakoś nie myślałeś o tym jak całowałeś inną! A teraz co?! Przespałeś się z dziewczyną przyjaciela!- obaj wykrzykiwali sobie różne rzeczy, ale Styles przeszedł samego siebie.
- Żebyś wiedział że to zrobiłem!- gdy Harry to usłyszał wpadł w szał.
- Wyjdźcie stąd!- wrzasnęłam na nich. Zapłakana stałam i patrzyłam na nich jak jakaś idiotka.- Wyjdźcie oboje! Nie chce was widzieć.- wyrzuciłam obojga z domu i poszłam do swojego pokoju. Dlaczego oni mi to robią? Louis wcale nie jest lepszy. Przecież wczoraj do niczego nie doszło. Rozumiem że chciał dopiec Stylesowi, ale nie moim kosztem. Niech nawet teraz się pozabijają. Mam ich po dziurki w nosie. Myślałam że mogę liczyć na Louisa, ale chyba się myliłam. Cały dzień przeleżałam w łóżku. Nie chciałam z niego wychodzić. Nie było sensu. Wszystko dokładnie sobie przemyślałam. Muszę teraz tylko wdrążyć to w życie. Zresztą chyba mogę to zrobić teraz. Wzięłam do ręki telefon i wysłałam smsy do dwóch osób.


Po wysłaniu smsów, dostałam jeszcze kilka od chłopaków. Nie miałam ochoty ich czytać. Skoro mamy udawać że się nie znamy, to najwyższy czas to zacząć.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Bardzo krótki, ale nie miałam weny żeby pisać dalej. ;P Poza tym muszę trochę nadrobić swoją nieobecność. :)

12 komentarzy:

  1. Jak dla mnie rozdział jest w sam raz ;)
    Weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko !
    Wiedziałam że będzie niezła awantura..
    Ale że Louis okłamie Harrego i powie że się przespał z Sophie.. no nie spodziewałam się. Ohh.
    Jak może chcieć zakończyć znajomość z chłopakami??
    Próbuje zrobić to samo co Kathy ale czy akurat jej się uda?
    Szkoda tylko że rozdział taki krótki ale czekamy na kolejne <33
    Weny życzę . <3
    /Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuuper, nie mogłam się doczekać *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Lou, stwierdzam iż jesteś idiotą.
    Mimo, że krótkie to fajne :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam że będzie nie zła awantura ale nie sądziłam że aż taka zaskakujesz mnie coraz bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy next, bo już nie mogę się doczekać *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. No trochę krótki ale ważne że jest. Dużo tej akcji w rozdziale. Kiedy przeczytałam że Sophie chce zakończyć nie doczytałam do końca i przestraszyłam się bo pomyślałam że ze swoim życiem.
    Życzę weny i pozdrawiam/ Julie ;***

    OdpowiedzUsuń